Sid Meier (9)

Sid Meier (źródło: NNDB)

Sid Meier (źródło: NNDB)

Data urodzenia: 24 lutego 1954

Kraj pochodzenia: Kanada

ArcydziełoPirates! (1987)
Naprawdę warto: Silent Service (1985), Railroad Tycoon (1990), Civilization (1991), Civilization Revolution (2008)
Warto: Solo Flight (1984), Crusade in Europe (1985), Decision in the Desert (1985), Conflict in Vietnam (1987), F-19 Stealth Fighter (1988), F-117A Nighthawk Stealth Fighter 2.0 (1992), Gettysburg (1997)
Można: Hellcat Ace (1982), Spitfire Ace (1984), NATO Commander (1983), Antietam (1999)

Sid Meier jest jednym z największych wizjonerów w historii gier komputerowych, który zasłynął dzięki przebojom takim, jak  Pirates! i Civilization.

Karierę rozpoczął, zakładając wraz z Billem Stealeyem studio MicroProse. Z racji swą fascynacją symulatorami lotu zaczął właśnie od ich produkcji. Pierwsze jego dzieła to niezbyt udane symulatory Hellcat Ace, NATO Commander oraz Spitfire Ace. Prawdziwy twórca ma to jednak do siebie, że doskonali swą sztukęPrzebudzenie Meiera nastąpiło za sprawą symulatora samolotu dostawczego Solo Flight, znanemu dzięki całkiem dobremu odwzorowaniu realizmu.

Sławę Meier zdobył jednak dzięki wojennym produkcjom: grom strategicznym Crusade in Europe, Decision in the Desert  i Conflict in Vietnam, a przede wszystkim legendarnemu już symulatorowi okrętu podwodnego Silent Service, który stał się pierwowzorem serii Silent Hunter. Gracz miał w nim za zadanie atakować japońskie konwoje, różniące się w zależności od fazy wojny; gra zawierała też dynamiczną pogodę, co czyniło ją rewelacyjnym i realistycznym jak na owe czasy symulatorem. Wielkim sukcesem Meiera okazała się wielogatunkowa gra Pirates! (inspirowana dziełem Daniela Buntena Seven Cities of Gold), w której gracz wcielał się w rolę początkującego pirata żeglującego po Karaibach, którego zadaniem jest zdobywanie bogactwa poprzez walkę i handel, przy stale wzrastającym poziomie trudności. Ten niepodważalny klasyk doczekał się dwóch remake’ów: Pirates! Gold (1993) oraz odnowionej wersji z 2004 roku, w której gracz zyskał możliwość tańca z córką gubernatora. Inne jego dokonania przełomu lat 80. i 90. to, rzecz jasna, symulator lotu F-19 Stealth Fighter, a także klasyczna gra ekonomiczna Railroad Tycoon (w niej należało budować infrastrukturę kolejową, rugować konkurencję i pomnażać zyski) oraz błyskotliwa gra szpiegowska Covert Action, oferująca pełną zróżnicowanych zadań profesję szpiegowską.

Tym, co jednak zadecydowało o legendzie Meiera, stała się wszechstronna gra strategiczno-ekonomiczna (4X) o tytule Civilization, adaptacja planszówki, do której konwersji przymierzał się wspomniany wcześniej Bunten. Meier jednak osobiście zaangażował się w jej stworzenie i to się opłaciło. Civilization pozwalała się wcielić w przywódcę jednego z 14 historycznych cywilizacji i od podstaw zbudować swoje imperium poprzez zakładanie miast, rozwijanie ich, wynajdywanie nowych technologii, prowadzenie dyplomacji, eksplorację terenów i, rzecz jasna, wojnę. Gra była w zasadzie prosta, jeśli chodzi o zasady (zwłaszcza na tle jej licznych sequeli), ale to stanowiło o jej sile – obok niewątpliwych walorów edukacyjnych stanowiła zagwozdkę dla miłośników strategii i przede wszystkim była uzależniająca. Odniosła wielki sukces – 6 mln sprzedanych egzemplarzy mówi samo za siebie.

Meier odstąpił od aktywnego uczestnictwa w projektach; na krótko powrócił do – zgadnijcie – symulatorów (F-117A Nighthawk Stealth Fighter 2.0), udzielał się też jako konsultant sequeli Civilization oraz jej odprysku pod nazwą Colonization. Na nowo świat o nim usłyszał za sprawą strategii Gettysburg o największej bitwie w historii amerykańskiej wojny secesyjnej. Dbałość o detale historyczne (choćby wpływ ustawienia sił na morale żołnierzy) oraz dosłowne potraktowanie terminologii „strategia czasu rzeczywistego” zapewniły grze pochlebne recenzje wśród amerykańskiej prasy przy rezerwie ze strony Europejczyków. Podobnie została przyjęta kontynuacja Gettysburga pod tytułem Antietam – zachwytowi Amerykanów towarzyszyła europejska niechęć do gry ze względu na marną prezencję.

Po długoletniej przerwie w projektowaniu gier Meier zanotował swoje największe osiągnięcie. Nazywało się Civilization Revolution. Pierwsza w historii udana gra strategiczna na konsole, a także jedna z najbardziej udanych na smartfony i tablety, ze śliczną oprawą audiowizualną, prostą jak w odległym pierwowzorze mechaniką rozgrywki (brak robotników, uproszczone zarządzanie miastami i wojskiem) oraz klasycznym „syndromem jednej tury”. Można posądzać Meiera o dość kiczowate rozwiązania, takie jak komiksowi przywódcy mówiący językiem rodem z The Sims. Ale powracając do swego starego dzieła i odnawiając je na potrzeby nowych platform, kanadyjski twórca ustanowił tym samym swój drugi kamień milowy w historii gier strategicznych. Zadziwiające, że pewne rzeczy nie zmieniają się od ponad 20 lat – co więcej, nadal stanowią świeże pomysły.

BIBLIOGRAFIA

— © Filip Jankowski

Matthew Smith (7)

Matthew Smith w 1984 roku (fot. © Personal Computer Games)

Matthew Smith w 1984 roku (fot. © Personal Computer Games)

Rok urodzenia: 1966

Kraj pochodzenia: Wielka Brytania

Naprawdę warto: Jet Set Willy (1984)
Warto: Manic Miner (1983)

Matthew Smith jest pionierem gatunku gier platformowych, nacechowanych specyficznym humorem.

Pojawienie się na przełomie lat 70. i 80. XX wieku słynnego, acz technicznie problematycznego ZX Spectrum autorstwa legendarnego Steve’a Sinclaira spowodowało ożywienie brytyjskiej szkoły projektantów-zapaleńców, którzy w pojedynkę starali się zdobyć sławę niezależnymi produkcjami. Jednym z nich był Matthew Smith.

Zadebiutował on przełomową dla gatunku gier platformowych produkcją Manic Miner. Była to niepozorna produkcja o górniku Willym, który odnalazł przejście do komnaty skarbów, zamieszkanej przez liczne złowrogie stwory. Mniejsza o fabułę, gdyż nie ona stała się przepustką do sukcesu Smitha. Zadecydowała o tym głównie doskonałość techniczna gry (animacja bez migotania – na Spectrumie to było nie do pomyślenia!), a także starannie i rozmyślnie zaprojektowane poziomy.

Smith po sukcesie Manic Minera poszedł za ciosem i stworzył jego sequel, ku zaskoczeniu wielu lepszy od poprzednika. Bohaterem Jet Set Willy był ponownie górnik, który nabałaganił w swoim mieszkaniu po balangach z szemranymi osobistościami i został zmuszony przez swoją gosposię do posprzątania. Smith dał graczowi swobodę przemierzania mieszkania, a produkcję tę dało się pokochać za surrealistyczny humor i brawurowe rozwiązania w rozgrywce (miejscami gracz zamieniał się w latającą świnkę).

Na tym jednak się skończyło, gdyż Smith spoczął na laurach i na wiele lat zniknął z życia publicznego. Zasłużył się jednak wielce dla rozwoju gier platformowych, inspirując wielu mu podobnych twórców.

BIBLIOGRAFIA

Opis działalności Smitha i jego tajemniczego zniknięcia znajduje się w rozdziale Wzlot i upadek Matthew Smitha, w książce Bartłomieja Kluski Dawno temu w grach. Inne ciekawe, nostalgiczne opisy jego gier na stronie Eurogamer (1, 2) dali Christian Donlan i Martyn Carroll.

— © Filip Jankowski